Lider też czuje. Tylko czym wyżej w organizacji, tym rzadziej ma z kim o tym rozmawiać.
Z doświadczenia wiem, że największym wyzwaniem na wysokich stanowiskach jest temat emocji, które Ci towarzyszą w trakcie pracy z ludźmi i tego, ze nie masz z kim o tym porozmawiać. szczególnie o wątpliwościach, które czasem miewasz w związku z dużym projektem czy wdrażaniem istotnych dla zespołu zmian.
Na najwyższych stanowiskach emocje to wciąż temat tabu – nie wypada o nich mówić, nie wypada ich pokazywać, a w niektórych środowiskach – zupełnie nie wypada ich mieć. Zwłaszcza tych niewygodnych: strachu, złości, niepewności czy bezsilności.
Bo jaki powinien być lider/ ka?
– twardy, konkretny, pewny siebie,
– powinien zawsze znać odpowiedź,
– powinien wiedzieć, jak działać i jak prowadzić ludzi.
Nie powinien mieć wątpliwości.
I właśnie w tym „powinien” jest największe źródło napięcia.
W rozmowach mentoringowych słyszę, że wielu liderów nie ma już bezpiecznej przestrzeni, żeby mówić o tym, co czują. Na pewno nie w gabinecie prezesa, ani nie wśród zespołu. Z osobami na równorzędnych stanowiskach? Tez nie do końca, bo nigdy nie wiesz czy to nie zostanie kiedyś „wykorzystane”. Czasem nawet w domu nie ma przestrzeni na takie rozmowy.
A emocje się kumulują i zostają w ciele – nie znikną tylko dlatego, że o nich nie mówimy. A jak się kumulują, to z czasem zaczynają sporo kosztować — relacje, energię, zdrowie, a czasem reputację.
Emocje są podstawową informacją, którą wysyła nam ciało i idealnie byłoby działać zgodnie z nimi. Jeśli je tłumisz — tracisz dostęp do siebie. A jak lider traci dostęp do siebie — traci też dostęp do swojego zespołu i do zdrowej oceny bieżącej sytuacji w biznesie.
Temat emocji w biznesie był do tej pory mocno ignorowany, a nawet krytykowany, a to coraz częściej skutkuje problemem „wypalenia zawodowego”.
Dzisiaj byłam gościem na Gali SuperM organizowanym przez EMCC European Mentoring and Coaching Council Poland, gdzie zaprezentowano raport o stanie mentoringu w Polsce i zostały ogłoszone najlepsze programy mentoringowe.
Dla mnie mentoring to idealne połączenie dwóch obszarów jednocześnie -strategii, odpowiedzialności i decyzji oraz emocji, jakie Ci towarzyszą w trakcie.
To też idealna okazja, żeby zastanowić się nad swoim tematem przywództwa w biznesie i na znalezieniu swojej przestrzeni, w której możesz wreszcie powiedzieć prawdę o tym, co czujesz – zarówno w temacie biznesowym, jak i w temacie emocji.
Jeśli jesteś ciekawy/a, jak wygląda proces, mam dla Ciebie broszurę o współpracy mentorskiej, którą przygotowałam także dla twojego działu HR, który na pewno chętnie będzie Cię wspierał w tym procesie.
Jeśli chcesz ją otrzymać, skomentuj ten post, albo napisz do mnie prywatnie







