Zarząd, który rozmawia wyłącznie o wynikach, nigdy nie zbuduje przewagi konkurencyjnej…

– bo pomija to, co naprawdę tworzy wartość: ludzi i zaufanie.

Wiele firm koncentruje się na wynikach finansowych, wskaźnikach sprzedaży i P&L. To oczywiście fundament biznesu. Ale w zarządach, które wspierałam, widziałam, że to nie liczby decydują o sile organizacji, tylko jakość relacji w lead teamie. W mojej karierze miałam przyjemność pracować z przełożonym, który raz na kwartał organizował spotkania zespołu zarządzającego w zupełnie innym klimacie – obowiązywała zasada: żadnych rozmów o wynikach czy budżecie. Skupialiśmy się na tym, co angażowało nas jako ludzi – na rozwoju pracowników, motywacji zespołów, roli liderów w budowaniu kultury organizacyjnej czy odpowiedzialności społecznej firmy. Zdarzały się także tematy osobiste: każdy mógł pokazać swoje pasje, albo opowiedzieć o wydarzeniu, które go ostatnio zainspirowało.

Z kolei podczas pracy nad projektami strategicznymi, korzystaliśmy często z techniki „6 kapeluszy de Bono”. Tutaj każdy uczestnik przyjmuje określoną perspektywę, która zmusza do myślenia w inny sposób niż na co dzień:

• obiektywna – skupienie się wyłącznie na faktach, bez emocjonalnych ocen,
• krytyczna – analiza zagrożeń i ryzyka,
• emocjonalna – kierowanie się odczuciami i intuicją,
• konstruktywna – szukanie korzyści i możliwości,
• produktywna – generowanie nowych pomysłów i nieszablonowych rozwiązań,
• kontrolująca – porządkowanie dyskusji.

Dzięki temu każdy miał szansę wejść w rolę, która nie była dla niego naturalna. Osoba entuzjastyczna musiała wcielić się w krytyka wskazującego ryzyka, a ktoś ostrożny nagle szukał szans i pozytywnych stron. Było to czasem zabawne, ale i bardzo wartościowe, bo pozwalało nam dogłębnie przeanalizować temat, uniknąć sztampowego myślenia i podejmować decyzje bardziej przemyślane i zrównoważone.


Efekty czułam bardzo wyraźnie. Zaufanie między nami rosło, delegowanie zadań przychodziło łatwiej, szybciej potrafiliśmy wychwycić ryzyka i naturalnie wspieraliśmy się tam, gdzie ktoś akurat potrzebował pomocy. Nie wszyscy się lubiliśmy, ale każdy czuł się ważną częścią zespołu i wiedział, że jego głos ma znaczenie.

Bezpieczna przestrzeń wśród zespołu, to strategiczny warunek budowania trwałej przewagi konkurencyjnej. Organizacje, w których kultura zarządzania opiera się na zaufaniu, różnorodności perspektyw i gotowości do otwartych rozmów, podejmują lepsze decyzje, szybciej adaptują się do zmian i tworzą fundament dla długoterminowego rozwoju.

Ciekawa jestem jak zmieniłaby się skuteczność Twojego zarządu, gdyby każdy menedżer był zmuszony analizować decyzje z perspektywy, która nie jest jego naturalnym stylem działania?

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *